Na każdej lekcji Nicole starała się nie patrzeć na śliczne ciemne oczy Justina lecz nie umiała nie mogła się powstrzymać i wgapiała się w jego buzię. Justin uśmiechnął się słodko w jej stronę gdy to zobaczył, wyjął kartkę i zaczął coś na niej pisać po upływie kilku minut dał kartkę Nicole.
Ona od razu otworzyła ją i zaczęła czytać :
Ona od razu otworzyła ją i zaczęła czytać :
'' Cześć. Mam do Ciebie małe pytanko spotkałabyś się ze mną dziś po szkole w parku ? ''
Dziewczyna gdy to przeczytała nie mogła uwierzyć miała ochotę skakać lecz nie mogła gdyż siedziała w stoliku i w dodatku obok Eryki.
Eryka zerkała na kartkę i czytała wiadomość od Justina była zła nie chciała dopuścić do ich spotkania.
Myślała nad tym całą lekcję aż wreszcie wymyśliła.
Po lekcjach Nicole szczęśliwa i pełna energii ruszyła wolnym krokiem do parku. Już kilka metrów przed nim ujrzała Justina siedzącego na ławce z Eryką. Dziewczyna posmutniała i zapłakana pobiegła do domu gdzie od razu położyła się do łóżka i płakała do poduszki.
Tego samego dnia wieczorem przyszedł do niej SMS..
Niczego niespodziewająca się dziewczyna wzięła do ręki telefon i nie patrząc kto napisał otworzyła wiadomość w której pisało tak :
Tego samego dnia wieczorem przyszedł do niej SMS..
Niczego niespodziewająca się dziewczyna wzięła do ręki telefon i nie patrząc kto napisał otworzyła wiadomość w której pisało tak :
'' Czekałem na Ciebie w parku. Dlaczego nie przyszłaś ? : ( ''
Była to wiadomość oczywiście od Justina. Dziewczyna ze łzami w oczach przeczytała ją i odpisała że widziała go z Eryką i nie chciała przeszkadzać więc poszła do domu.
Chłopak gdy przeczytał tą wiadomość był zły na Erykę ale z drugiej strony było mu strasznie smutno.
Kilka dni później Nicole szła powoli do szkoły lecz nagle wpadł na nią nieznajomy chłopak o blond włosach ułożonych na bok. Był wysoki i ubrany w koszulę w kratkę i czarne spodnie. Dziewczyna o mało co się nie upadła na ziemię lecz nieznajomy chłopak złapał ją.
- Oj ! Dziękuję - powiedziała Nicole poprawiając swoją spódniczkę .
- Proszę bardzo - uśmiechnął się nieznajomy - Jestem Cody .
- A ja Nicole miło mi - podała rękę chłopakowi .
- Idziesz do szkoły ? - zapytał Cody .
- Tak .
- Może Cię pod wieść ?
- Zresztą już i tak jestem spóźniona więc tak - uśmiechnęła się i poszła do samochodu z chłopakiem.
Przez całą drogę do szkoły dziewczyna zadawała różnie pytania nowemu koledze a ten próbował na nie odpowiedzieć. Nicole dowiedziała się na przykład że chłopak jest z Warszawy i ze przeprowadził się tu razem z mamą. Dowidziała się też gdzie mieszka Cody i różnych innych rzeczy.
- Oj ! Dziękuję - powiedziała Nicole poprawiając swoją spódniczkę .
- Proszę bardzo - uśmiechnął się nieznajomy - Jestem Cody .
- A ja Nicole miło mi - podała rękę chłopakowi .
- Idziesz do szkoły ? - zapytał Cody .
- Tak .
- Może Cię pod wieść ?
- Zresztą już i tak jestem spóźniona więc tak - uśmiechnęła się i poszła do samochodu z chłopakiem.
Przez całą drogę do szkoły dziewczyna zadawała różnie pytania nowemu koledze a ten próbował na nie odpowiedzieć. Nicole dowiedziała się na przykład że chłopak jest z Warszawy i ze przeprowadził się tu razem z mamą. Dowidziała się też gdzie mieszka Cody i różnych innych rzeczy.
Spotykali się codziennie Cody zabierał Nicole do szkoły i odpierał ją z niej po czym odwoził do domu. Można powiedzieć że byli najlepszymi przyjaciółmi wiedzieli o sobie wszystko. Cody nie ukrywał że podoba mu się Nicole lecz dziewczyna ciągle myślała o Justinie.
Bez Komentarzy nie będzie
następnego rozdziału!:)
Mi się podoba :)
OdpowiedzUsuń